MK-KIDS
96,1% kupujących poleca tego sprzedawcę

Polecam50Nie polecam2

Zgodność z opisem
4.9
Koszt wysyłki
5
Obsługa kupującego
4.9

Produkt dnia
Recaro Zero.1 i-Size
Recaro Zero.1 i-Size
2 089,00 zł
szt.
Besafe iZi Flex i-Size
Besafe iZi Flex i-Size
1 339,00 zł 1 199,00 zł
szt.
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Fakty i mity na temat wożenia dzieci w aucie tyłem do kierunku jazdy

Wraz z rozwojem technologii zwiększa się liczba nowych modeli telewizorów i telefonów. W autach montowane są już systemy autonomicznej jazdy. Wszystko wciąż zmienia się na lepsze i nie inaczej jest w branży fotelikowej. Wprowadzane są nowe produkty, które w znaczący sposób poprawiają bezpieczeństwo dziecka w samochodzie.
Takimi właśnie produktami są foteliki samochodowe RWF, czyli te, które montuje się tyłem do kierunku jazdy. W Polsce produkty te budzą sporo kontrowersji i określane są jako nowa moda, tymczasem w krajach skandynawskich popularne są od wielu lat. Dlaczego Skandynawowie tak je cenią? Co zmienia fakt, że dziecko przewożone jest tyłem do kierunku jazdy? I czy to prawda, że trzylatek nie może jeździć w takim foteliku, ponieważ nie zmieszczą mu się nóżki? Zapoznaj się z faktami i mitami dotyczącymi fotelików RWF i zacznij przewozić swoje dziecko bezpiecznie.

FAKT:

Foteliki RWF są 5 razy bezpieczniejsze dla dziecka. Foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy są aż 5 razy bezpieczniejsze niż te montowane przodem, gdyż przy zderzeniu czołowym głowa dziecka nie zostaje „wyrzucona” do przodu, tylko wciska się w fotel. Różnica jest ogromna – zauważmy, że tu nie chodzi o 5%, 10% czy nawet 20% różnicy, tylko o pięciokrotną przewagę w bezpieczeństwie.

MIT:

Dzieci wolą jeździć przodem do kierunku jazdy. To nie dziecko woli przodem, tylko jego rodzice tak zakładają. Dziecku, które do tej pory jeździło tyłem w małym foteliku, jest to zupełnie obojętne.

FAKT:

Zbyt wczesne przesadzenie dziecka przodem do kierunku jazdy, np. w wieku 12 miesięcy, może w chwili wypadku poskutkować jego śmiercią lub poważnymi obrażeniami.
Głowa i kręgi szyjne w niczym nie przypominają tych, które są u nas, osób dorosłych. Zauważmy, że u dziecka głowa jest duża w porównaniu do reszty ciała, a kręgi szyjne nie są do końca wykształcone. Przy zderzeniu czołowym, kiedy głowa zostaje „wyrzucona” do przodu, może dojść do jej dekapitacji od tułowia albo do zerwania rdzenia kręgowego. Dziecko zostaje wówczas kaleką do końca życia.

MIT:

W foteliku RFW dziecku nie mieszczą się nóżki. Kolejna wymówka rodziców. Dziecko doskonale sobie poradzi i znajdzie mnóstwo sposobów, aby sobie wygodnie podróżować – np. ułoży nogi na krzyż, na boki, oprze o oparcie. Rodzice nie martwcie się, Wasze pociechy doskonale sobie poradzą.

FAKT:

Nie każdy fotelik RWF pasuje do każdego samochodu. Dokładnie tak. Jak każdy fotelik, tak i ten RWF musi być dopasowany do konkretnego samochodu. W większości aut mamy do dyspozycji zaczepy isofix, ale to nie daje nam gwarancji, że będzie wszystko pasować. Fotel trzeba dopasować do kształtu kanapy. Ważne jest to, by móc uzyskać taki kąt, aby zminimalizować ryzyko opadania głowy dziecka podczas snu.

MIT:

Fotele RWF są bardzo drogie. I tu niespodzianka. Ceny fotelików RWF i tych montowanych przodem są porównywalne, a czasem nawet te pierwsze bywają tańsze.

FAKT:

Nie każdy fotel RWF pasuje do każdego dziecka. Oczywiście, że nie. Dzieci mają tak różne proporcje – jedne są bardziej krępe, inne szczupłe. Dlatego bez indywidualnego dopasowania się nie obędzie.

MIT:

Fotelik RWF ciężko montuje się w aucie. To nie do końca prawda. Wiele modeli montowanych jest za pomocą isofix, co znacznie ułatwia sprawę. Przy fotelach montowanych pasami na montaż trzeba poświęcić więcej czasu i należy zrobić to bardzo starannie, ale nie jest to czynność niemożliwa do zrobienia.

Jak widzicie, fizyka może być naszym sprzymierzeńcem – nie ma co z nią walczyć. Nie słuchajmy porad i dobrych rad innych („kiedyś nie było fotelików i wszyscy żyją”), nie szukajmy półśrodków, nie przekonujmy samych siebie, że dziecko czegoś „na pewno nie zaakceptuje”. Wybierzmy fotelik, które w przypadku zderzenia zapewni dziecku maksymalny poziom bezpieczeństwa – być może tym samym uratujemy mu kiedyś życie

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl